Dom na wypady za miasto

Z doświadczenia każdy wie, jak drogi potrafi być każdy wyjazd wakacyjny, a nawet weekendowy do turystycznych miejscowości w Polsce. Ceny kwater, pensjonatów, a nawet hoteli, w trakcie trwania sezonu, są windowane do maksymalnego niemal poziomu.

Za nocleg podczas ferii zimowych w takiej miejscowości jak np. Zakopane, rodzina czteroosobowa może zapłacić nawet 200-400zł. Pomyślmy jaką kwotę to daje przy dwóch tygodniach pobytu. A zakładając, że wyjeżdża się nie raz, ale dwa razy w roku, daje to horrendalne sumy – nawet 11 000 zł rocznie za samo wynajęcie miejsca noclegowego! Do tego dochodzą inne koszty – dojazd, wyżywienie, ubezpieczenie i przede wszystkim – zapewnienie wszystkim atrakcji. Stąd coraz więcej osób wybiera inną metodę zakwaterowania – kupują własne apartamenty lub domki letniskowe w znanych miejscowościach. Jednorazowo to oczywiście bardzo duża, kilkusettysięczna inwestycja, ale spójrzmy na to obiektywnie. Jej koszt zwróci się po kilkunastu, co prawda, latach wyjazdów, ale przez cały okres nieużywania lokalu, np. w ciągu roku, poza sezonem, można go spokojnie wynajmować innym turystom, których w popularnych kurortach nie brakuje, niezależnie od pory roku czy pogody, albo po prostu sprzedać za wyższą kwotę.

Własny apartament to świetna propozycja dla osób, które często urządzają sobie wypady weekendowe lub jednodniowe. Właściciele kwater niechętnie wynajmują pokój na tak krótki czas lub podwyższają wówczas cenę. Posiadanie własnego miejsca wakacyjnego niweluje problem nieznalezienia wolnego noclegu nawet w szczycie sezonu.

Boom na zakopiańskie nieruchomości

Ceny działek w miejscowościach turystycznych zawsze budziły wiele kontrowersji. Bo jak działka średniej wielkości, w nie do końca pięknej okolicy, może kosztować tyle, co jednorodzinny dom na wsi i to wykończony? Wszystko zależy od popytu. Póki jest zainteresowanie i ludzie faktycznie kupują towar, to ceny będą nie tylko wysokie, ale będą coraz bardzie rosnąć aż osiągną pułap, którego żaden klient nie będzie chciał przekroczyć. Z taką sytuacją spotkamy się na zakopiańskim rynku nieruchomości, ale również w innych kurortach letnich i zimowych – w Wiśle, Szczyrku, Sopocie czy Kołobrzegu.

Przerażają także ceny mieszkań, szczególnie w nowo powstałych apartamentowcach. Nie mówimy tu bynajmniej o budynku z pięknym, widokowym, przestronnym apartamentem z oknami wprost na Morskie Oko czy słynne Krupówki, ale o jednym z co najmniej kilku molochów estetycznego kształtu, na którejś z oddalonych od centrum dzielnic. Za 30 metrów kwadratowych wprawdzie nowoczesnego, ale wyjątkowo ciasnego m1, trzeba zapłacić nawet 200 tysięcy złotych! Fakt, że miejscowość jest piękna i prestiżowa, ale za tę kwotę można kupić działkę w jednej z okolicznych wsi i postawić na niej dom! Kto jeszcze decyduje się zatem na zakup nieruchomości w wymienionych powyżej miastach? Okazuje się, że popyt jest niezmiennie ten sam. Ludzie stają się coraz bogatsi i stać ich na taki wydatek. Mieszkania w ośrodkach turystycznych są często wynajmowane turystom, w efekcie będąc długotrwałą inwestycją, a nie niepotrzebnie wydaną, horrendalną kwotą.

Autor: Kuba M.

Udostępnij ten post przez

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *